Za nami nasz pierwszy obóz naukowy...
Szczerze mówiąc, trochę nie wiemy, jak zabrać się za tę relację, bo do teraz jesteśmy poruszeni. Przed obozem obawialiśmy się, czy w ogóle znajdą się chętni na udział w naszym przedsięwzięciu. Tymczasem do Gryżyny zjechały osoby z całej Polski. Zupełnie się wcześniej nie znaliśmy, ale dzięki podobnym wartościom w ciągu tych kilku dni zawiązała się między nami więź.
Przez 3 dni na terenie Gryżyńskiego Parku Krajobrazowego mieliśmy okazję odkrywać tajemnice tych ziem położonych w samym sercu województwa lubuskiego. Historyczna Gryżyna od dziesiątek lat przyciąga swoją przyrodą, a my postanowiliśmy ją zbadać, dzieląc się przy tym własnymi umiejętnościami i pokazując ludziom jak niesamowite miejsca do zaoferowania ma nasze województwo.
Pierwszego wieczoru wybraliśmy się na spacer na aleję starych dębów. Nikt nie spodziewał się, że będziemy mieli aż takiego farta – spotkaliśmy ogromne ilości jelonka rogacza, a w tle latały świetliki. To było niesamowite przeżycie dla każdego z nas. Wieczór zakończyliśmy ogniskiem i grą na gitarze. Z kolei w dzień pływaliśmy w jeziorze w towarzystwie metrowego zaskrońca, a na dokładkę obserwowaliśmy polującego bielika.
Lokalizowaliśmy źródliska (krenale) i inne cieki wodne, żeby mierzyć ich właściwości chemiczne. Robiliśmy inwentaryzację gadów i płazów. Zależało nam, aby uczestnicy uczyli się od siebie nawzajem. Każdy znał się na czymś innym: jedni tłumaczyli zawiłą historię geologiczną terenu, zachowania owadów, inni opowiadali o grzybach i śluzowcach, a jeszcze inni uczyli rozpoznawania roślin czy ptaków. Po pracach terenowych siadaliśmy wspólnie do pomiarów kolorymetrycznych. Badaliśmy takie parametry jak TDS, EC, pH, zawartość azotanów, azotynów, żelaza, a w jednym przypadku nawet amoniaku (zakwit w jeziorze).
Łącznie przez te 3 dni przeszliśmy około 25 kilometrów. Trochę ciężko było zrobić więcej, kiedy idzie się w grupie osób, które zatrzymują się co 5 metrów, bo dostrzegły w trawie jakiegoś niesamowitego owada albo rzadką roślinę. W końcu spotkały się osoby z podobną zajawką.
Jeszcze raz bardzo dziękujemy pani Danucie Dyńdzie, sołtysce Gryżyny, oraz panu Mirosławowi Urbańczykowi ze Stowarzyszenia Przyjaciół Gryżyny za udostępnienie nam terenu obozowego. Dodatkowe podziękowania kierujemy do ośrodka wypoczynkowego aulichowka za drewno na ognisko.
Ten obóz uświadomił nam, jak ważne jest to co robi Ekspedycja404. Dziękujemy wszystkim uczestnikom za zaangażowanie, ogromną wiedzę i obecność.
Obóz zorganizowaliśmy dzięki wsparciu Lubuskie w ramach projektu „Młodzieżowy Obóz Badawczy – Odkrywamy Lubuskie Warte Zachodu” (w związku z działaniem publicznym: Działania promocyjne wpływające na aktywizację młodzieży do realizacji zadań publicznych).
Trzymajcie kciuki by udało nam się dostać finansowanie na organizację kolejnej edycji, którą będziemy ogłaszać w okolicach maja 2027.